Miasta Idei - debata o przyszłości Rokietnicy. Jak stworzyć jej centrum? [ZAPIS RELACJI]

  • wtorek, 04 kwietnia 2017
  • http://poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,21582450,miasta-idei-zapraszamy-na-debate-o-przyszlosci-rokietnicy.html

    Stare domy, gospodarstwa, niewielki kościół. Tuż obok ? nowe apartamentowce i domy wybudowane w ostatnich latach. Stacja kolejowa z nie najlepiej zagospodarowanym otoczeniem, kilkaset metrów dalej nowa szkoła. A w środku tego wszystkiego - całkiem spory obszar po dawnej spółdzielni produkcyjnej, gdzie rosną krzaki, walą się stare budynki i hula wiatr. Tak teraz wygląda Rokietnica - wieś tylko z nazwy, w której już teraz mieszka 6 tys. osób, na razie nie do końca zadowolonych z miejsca, w jakim mieszkają.

  • Za chwilę rozpoczynamy spotkanie, na którym będziemy zastanawiać się jak stworzyć prawdziwe centrum Rokietnicy. Gośćmi spotkania są:

    Jacek Jaśkowiak - prezydent Poznania

    Bartosz Derech - wójt gminy Rokietnica

    prof. Tomasz Kaczmarek z Instytutu Geografii Społeczno-Ekonomicznej i Gospodarki Przestrzennej UAM

    Jakub Głaz - krytyk architektury

  • Redaktor naczelny "Wyborczej" w Poznaniu powitał licznie zebranych w rokietnickim gimnazjum. - Chcemy porozmawiać, czego oczekują państwo od Rokietnicy, jak zagospodarować jej centrum. Mają państwo gdzie zbudować swoje centrum. Jest to miejsce z gigantycznym potencjałem - mówi

  • Zebrani oglądają film, na którym prof. Robert Barełkowski z Zakładu Projektowania Architektonicznego Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego, który nie mógł być obecny na spotkaniu, opowiada, jak widzi centrum Rokietnicy

  • - Dziś Rokietnica nie oferuje przestrzeni, która kanalizowałaby procesy społeczne, żeby umożliwić budowanie bardziej świadomego społeczeństwa - mówi prof. Robert Barełkowski z Zakładu Projektowania Architektonicznego Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego

  • Marcin Wesołek do wójta Rokietnicy: Rokietnica to tylko sypialnia Poznania?

    Bartosz Derech: - Był moment, że czułem, że jesteśmy tylko sypialnią. W tej chwili czujemy, że to się zmienia. Powstają nowe sklepy, rośnie liczba osób biegających, korzystających z biblioteki, biorących udział w koncertach. Można obrazowo powiedzieć, że na razie jesteśmy kawalerką. Ale potrzebny nam też salon - zaplanowane, dobre centrum.

  • Jacek Jaśkowiak odnosi się do pomysłu z początku kampanii, by poszerzać granice Poznania o ościenne gminy: Koszty, które miasto ponosi w związku z kształceniem dzieci spoza Poznania to 34 mln. rocznie. To musi być jakoś sprawiedliwie rozliczane. Ale z gminą Rokietnica udało się znaleźć kompromis w kwestii edukacji oraz w obszarze transportu. Jest to jedna z nielicznych gmin, z którymi wspólnie dzielimy koszty

  • Prof. Tomasz Kaczmarek: Wraz z ustawą z 2003 r. możliwość kontroli nad planowaniem przestrzennym gminy właściwie utraciły. Gmina Rokietnica jest pod tym względem gminą umiarkowaną. Mieszka tu ok. 16 tys osób. Mogą zamieszkać jeszcze 34 tys.

    Najlepszą drogą, żeby ograniczyć ten chaos w planowaniu przestrzennym jest to, że być może pora, aby planowanie przestrzenne znalazło się pod kontrolą ponad gminnego organu.

  • Jakub Głaz: Rokietnica nigdy do urbanistyki nie przykładała wagi. Z jednej strony jest stara wieś, z drugiej nowe osiedla. Rokietnica wymaga ciężkiej, analitycznej pracy. Trzeba sobie odpowiedzieć jaki transport będzie dominował - kołowy czy jednak kolejowy. W zależności od tego, planować przestrzeń gminy. Trzeba badać przyzwyczajenia mieszkańców - które zmieniają sie wraz z napływem nowych.

  • Jakub Głaz: Siechnice pod Wrocławiem to dobry przykład, jak gospodarować gminę. Siechnice również podzielone były na starą i nową część. Stworzono tam centrum z ratuszem, która zaczęła spinać życie mieszkańców.

  • prof. Barełkowski: To Poznań daje impuls, żeby Rokietnica się zmieniała. Jest to na razie nijaki krajobraz. Zarządzający przestrzenią powinni to w jakiś sposób ukierunkować. Ale relacja z Poznaniem ciągle się nie zmienia. Rokietnica ciągle jest sypialnią Poznania. Wizją utopijną jest pełna autonomia od Poznania, ale musimy dążyć do autonomizacji.

  • Prof. Barełkowski: Jak będzie się kształtowała relacja między Poznaniem a Rokietnicą? To pozostaje w kwestii decydentów. Ale mieszkańcy Rokietnicy muszą jasno wiedzieć, dokąd Poznań zmierza, żeby mieszkańcy mogli się do tego odnieść.

  • Marcin Wesołek do prezydenta Jaśkowiaka: Czy Poznań ma wizję współpracy, a może rywalizacji z innymi gminami?

    Jacek Jaśkowiak: Muszę kierować się przede wszystkim interesem poznaniaków i chronić ich ekonomicznie. Prezydent Grobleny w to nie ingerował, a skutkiem tego jest zmniejszenie się liczby mieszkańców Poznania o 40 tys. w ciągu dekady.

  • Jacek Jaśkowiak: 50 proc. pracujących z Rokietnicy dojeżdża do Poznania. Jeżeli nie zmienią się uwarunkowania prawne, będę na pewno dążył do poprawy życia poznaniaków. Na pewno będę szukał rozwiązań, żeby ograniczyć napływ samochodów z różnych kierunków.

  • Jacek Jaśkowiak: Jeżeli mieszkańcy Rokietnicy będą dojeżdżać do pracy transportem publicznym, a koszty tego transportu sprawiedliwie podzielimy, to ja nie mam nic przeciwko temu, żeby pracowały w Poznaniu

  • Jacek Jaśkowiak: Zależy mi, żeby mieszkańcy byli uświadamiani, że prędzej czy później trzeba będzie zapłacić za to, że teraz zapłaciło się trzy tys. za metr kwadratowy domu, który w Poznaniu kosztowałby sześć. Nie mogę pozwolić, żeby mieszkańcy Łazarza płacili np. za dzieci z Suchego Lasu.

  • Jacek Jaśkowiak: W przypadku Rokietnica jest ze strony władz gminy chęć porozumienia i kompromisu. Natomiast niektóre gminy wolą sobie wybudować np. basen

  • Bartosz Derech: Zgadzam się z większością argumentów, które tu padły, choć niektóre wypowiedzi kolegi Jaśkowiaka mnie nieco zaniepokoiły. Ale wydaje mi się, że jest wśród nas myśl metropolitalna, bo nie da się funkcjonować osobno.

  • Bartosz Derech: Jeśli rozmawiamy o centrum wiemy, że musimy się zmierzyć z dwoma wyzwaniami. Niezależnie od tego, czy będzie w tym miejscu wieczna ruina i gruzowisko i rozbudowywać się poza Rokietnicą, czy będziemy chcieli to miejsce zagospodarować, będziemy musieli radzić sobie z napływającą liczbą mieszkańców. I kibicuję panu prezydentowi, żeby udało mu się w Poznaniu zatrzymać jak najwięcej osób.

Redagowane przez:
  • Agnieszka Kwiatkowska
Najczęściej Czytane