Gdy znany poznański biznesmen Piotr Voelkel kupił działkę po dawnym kinie Bałtyk wiedział, że starą drukarnię przerobi na centrum kreatywności Concordia Design. Później zgłosił się do niego partner – firma Garvest – zainteresowany wspólną inwestycją na terenie przed drukarnią.

Nowy według planów inwestorów miał być wysoki, z architekturą na najlepszym możliwym poziomie. W konkursie na zagospodarowanie tego terenu wzięło udział 21 dobrych pracowni projektowych. Większość z nich, wbrew wytycznym ówczesnej konserwator zabytków Marii Strzałko, sugerowała w tym miejscu wysoki budynek, tzw. dominantę krajobrazową, która domknie ul. Św. Marcin. Architekci powoływali się m.in. na to, że przecież obok stoją całkiem niemałe Akumulatory. Ale konserwator upierała się, że na budynek wyższy od hotelu Merkury nie ma szans. W efekcie wygrał jeden z niewielu projektów niskiego budynku.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej