Burzę wokół Malty wywołała osoba jednego z tegorocznych kuratorów – Olivera Frljicia. W lutym w Teatrze Powszechnym w Warszawie odbyła się premiera jego spektaklu „Klątwa” na podstawie dramatu Stanisława Wyspiańskiego. Twórcom zarzucano obrażanie uczuć religijnych. Frljić znalazł się na celowniku prawicowych polityków i mediów. Minister kultury Piotr Gliński zagroził, że nie wypłaci festiwalowi Malta dotacji, jeśli Chorwat będzie kuratorem. I swoją zapowiedź spełnił.

Z pomocą Malcie przyszli artyści, którzy rozpoczęli aukcję na rzecz festiwalu. Aukcja wciąż trwa w serwisie Charytatywni.allegro.pl. W czasie festiwalu na portalu wspieramkulture.pl odbyła się też zbiórka „Zostań Ministrem Kultury”. Inicjatywę wsparło prawie dwa tysiące osób.

Rozmowa z Michałem Merczyńskim, dyrektorem Malta Festival Poznań

Marta Kaźmierska: Duma?

Michał Merczyński: – Ogromna satysfakcja. Powiedzmy jasno: minister przekroczył Rubikon, zrywając tę umowę. I ludzie się wkurzyli.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej