Tomasz Nyczka: Co się właściwie stało?

Prof. Rafał Drozdowski: Zaryzykowałbym stwierdzenie, że na naszych oczach narodziła się nowa forma politycznego zaangażowania. Trochę paradoksalnie, istotą tego zaangażowania jest antypolityczność. Źle kojarząca się polityczność zostaje zastąpiona obywatelskością. Kolejna cecha tego nowego rodzaju zaangażowania to niechęć do liderów partyjnych i partii rozumianych jako korporacje. Można też powiedzieć, że to, co obserwowaliśmy w Polsce, to nowa postać ruchu politycznego, zbudowanego wokół konkretnych spraw, opartego na tym, co łączy a nie na tym co dzieli. Tak było z „Czarnymi protestami”, tak jest też z „Łańcuchem światła”.

...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.