Ostatnie kilkanaście dni było dla poznańskiej TVP jak trzęsienie ziemi.

Świat na Serafitek zakołysał się mocno dwa tygodnie temu. Szef „Teleskopu” Roman Wawrzyniak wezwał kolejno trzech dziennikarzy, by każdemu z nich oświadczyć, że „nie pasuje do koncepcji”, więc „trzeba się rozstać". Konkretnych powodów zwolnień nie podał. Zaraz potem dyrektorka TVP Agata Ławniczak miała sugerować telefonicznie zwalnianym, by przystali na odejście za porozumieniem stron. Mimo nacisków nie wszyscy się na to zgodzili.

Takie praktyki w telewizji, kierowanej przez osoby kojarzone z PiS, nie dziwią polityków opozycji. – To początek większej operacji...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.