W 2014 roku pierwszą turę wyborów wygrał ówczesny prezydent Ryszard Grobelny, na którego głosowało 28,58 proc. poznaniaków. Jacek Jaśkowiak był wtedy drugi, dostał 21,46 proc. głosów. Zwyciężył jednak w drugiej turze, dostając 59,09 proc. głosów. Już wtedy Jaśkowiak deklarował, że chce być prezydentem przez dwie kadencje.

Jakie ma na to szanse? A jakie inni poznańscy politycy?

Na rok przed wyborami samorządowymi firma Kantar przeprowadziła na zlecenie "Gazety Wyborczej" sondaż prezydencki na reprezentatywnej grupie mieszkańców Poznania.

Jacek Jaśkowiak: Wynik sondażu oceniam jako dobrą bazę

Z sondażu wynika, że obecny prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak może liczyć w pierwszej turze wyborów na poparcie 37 proc. poznaniaków. Gdyby w wyborach wystartował były prezydent Poznania Ryszard Grobelny, dostałby drugi wynik. Kolejni kandydaci są daleko za nimi. 

Czy Jacek Jaśkowiak jest zadowolony z wyników sondażu? – Zważywszy na wiele trudnych decyzji, które musieliśmy podjąć i zmiany budzące emocje – np. w centrum miasta – ten rezultat jest dobrym fundamentem. Przed nami rok, który pokaże wiele projektów, jakie udało się nam zrealizować. Mieszkańcy będą mogli ze spokojem przyzwyczajać się do tych zmian i dokonać oceny naszych działań. To będzie rok ciężkiej pracy, bo wiele spraw – jak np. przebudowa Św. Marcina – jest w toku. Ale warto czekać na efekty. Zdając sobie sprawę z tego, że część mieszkańców sceptycznie podchodzi do tego, co dzieje się w mieście, oceniam 37 proc. jako dobrą bazę – mówi nam prezydent Jacek Jaśkowiak.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej