Tomasz Nyczka: W sondażu Kantar dla „Wyborczej” ma pan 37 proc. poparcia. Drugi jest Ryszard Grobelny, na którego chce głosować 22 proc. poznaniaków. Pan mówi, że jest z wyniku zadowolony. Ale to gorsze poparcie niż wyniki prezydentów innych dużych miast. Prezydent Łodzi Hanna Zdanowska ma 56 proc. i wygrywa wybory w pierwszej turze.

Jacek Jaśkowiak: Musiałem sobie odpowiedzieć na pytanie: chcę mieć maksymalnie dobre wyniki w sondażach czy najbardziej efektywnie zarządzać miastem. To drugie wiąże się z niepopularnymi decyzjami. Wolę to, co dzieje się teraz w Poznaniu i 37 proc. poparcia, ale również dwie samorządowe nagrody – od „Rzeczpospolitej” oraz „Perłę samorządu” „Gazety Dziennika Prawnej” i firmy Deloitte.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Sondaż prezydencki "Wyborczej". Jacek Jaśkowiak na prowadzeniu. Co z Ryszardem Grobelnym?

Takie poparcie miał trzy lata temu Ryszard Grobelny, który pierwszą turę wygrał, ale w drugiej już przegrał. Z panem. Pan się liczy z porażką?

– Oczywiście, że tak. To przecież werdykt wyborców. Wszystko zależy od poznaniaków. Jeśli się nie uda, wracam do biznesu. Będę się znów realizował w tej jednak łatwiejszej dla mnie dziedzinie.

Gdy spytaliśmy, z kim wolałby się pan spotkać w drugiej turze, przekonywał pan, że tak naprawdę Ryszard Grobelny niczym nie różni się od PiS-u.

– Podtrzymuję to zdanie. Grobelny ze swoimi poglądami byłby naturalnym kandydatem PiS-u.

PiS będzie miał jednak własnego kandydata. Najpewniej Tadeusza Zyska lub Bartłomieja Wróblewskiego. Kto byłby łatwiejszym przeciwnikiem? Któryś z nich czy Ryszard Grobelny?

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej