Violetta Szostak: Pisałaś pamiętnik?

Ola Jakubczak, reżyserka teatralna: Zaczęłam, gdy miałam 10 lat. Część zeszytów zniszczyłam potem, gdy byłam w liceum. Podarłam na bardzo drobne kawałki i spaliłam w zlewie w kuchni, gdy rodziców nie było w domu.

Dlaczego spaliłaś?

– Nie spaliłam wszystkich, to były chyba dwa zeszyty, które pisałam, gdy miałam 13-14 lat. Było w nich dużo wątków dotyczących odkrywania seksualności i myślę dzisiaj, że potwornie się tym po czasie zawstydziłam. Nie chciałam, by ktoś to przeczytał.

A teraz chcesz zajrzeć do pamiętników innych dziewczyn. Dlaczego?

– Bo dziś widzę w pamiętnikach cenny zapis dziewczęcego doświadczenia i bezcenne źródło wiedzy o tym, jak świat przeżywają dziewczyny. O tym, że warto je na nowo odkryć, pomyślałam po raz pierwszy, gdy kilka lat temu zbierałam opowieści dziewczyn w moim wieku, które mieszkają w małych miasteczkach i na wsiach w Wielkopolsce. Nie dokończyłam wtedy tego projektu, ale w rozmowach pojawił się wówczas wątek pamiętników. Dziewczyny wspominały, że je piszą. Zaglądały do nich, żeby mi coś opowiedzieć.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej