Wbrew plotkom, stopnia nie przyznał mu jednak minister Antoni Macierewicz. „Otrzymał stopień podpułkownika na podstawie art. 76 ust 8 pkt 4 ustawy o powszechnym obowiązku Rzeczypospolitej Polskiej. Decyzję podpisał Minister Obrony Narodowej Tomasz Siemoniak. Nie wiąże się ona ze świadczeniami pieniężnymi na rzecz awansowanego” – informuje Oddział Prasowy Centrum Operacyjnego MON.

Na uroczystościach państwowych i kombatanckich pokazuje się w mundurze jako kombatant Czerwca. Stoi zawsze blisko wojewody Zbigniewa Hoffmanna, blisko też współpracuje z posłami PiS. Zwłaszcza odkąd PiS rządzi krajem.

Mundur to tylko fragment starannie zbudowanego wizerunku. Włodzimierz Marciniak aspiruje wyżej: tytułuje się „jednym z dwóch przywódców powstania” z 1956 r. – drugim według niego był Jan Suwart. Poucza innych uczestników Poznańskiego Czerwca, jak powinni się zachowywać – i agresywnie ich atakuje. Organizuje alternatywne uroczystości Czerwca na ul. Kochanowskiego – pod które chętnie podłączyli się politycy PiS.

Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej