Tomasz Nyczka: Jest pan jeszcze w Inicjatywie Polska?

Tomasz Lewandowski: Wybory nie są dobrym momentem na podejmowanie nerwowych ruchów. Mamy w Poznaniu swoje odrębne stowarzyszenie. Jestem członkiem Inicjatywy Polska i Inicjatywy Polska Poznań. Poznańskie stowarzyszenie powstało jako pierwsze. To oddolny ruch samorządowców, którzy zwrócili się z prośbą o zaangażowanie w jego działalność do osób rozpoznawalnych w polityce krajowej, w tym do Barbary Nowackiej.

A ona postanowiła, że Inicjatywa Polska w wyborach do sejmików przyłączy się do Koalicji Obywatelskiej. Pan uważa że to błąd. Dlaczego?

– To nie była przemyślana decyzja. Wtapianie się lewicowych organizacji w Koalicję to błąd. Również samej Koalicji, która ma przecież ambicje mieć lepszy wynik niż PiS. Z prostego powodu – ten blok nie zbierze tyle, co bloki Koalicji Obywatelskiej i lewicy osobno. Wiele osób o lewicowych poglądach, z uwagi na obecność konserwatystów na listach Koalicji, nie zagłosuje na nią. Ten projekt nie jest wiarygodny. Rozmawiałem o tym z Barbarą Nowacką.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej