Paulina Nowicka: 11 listopada czeka nas parada świętomarcińska, Imieniny Ulicy. Ulicy w przebudowie. Jesteśmy w kamienicy przy ul. Święty Marcin 69. Jak się żyje w sąsiedztwie budowy?

Anna Rybarczyk-Robak: Bywa uciążliwa, głośna. Mamy opanowane do perfekcji zmiany ścieżek prowadzących do naszej kamienicy przez plac budowy. Ucieszyliśmy się bardzo, gdy pojawiły się tu drzewa, ale też martwimy o przechodniów, którzy mogą wejść pod tramwaj.

Czym się zajmujecie?

Hanna Sierocka: Tutaj jest mózg Koalicji Święty Marcin. Jako regionalny oddział Towarzystwa Wiedzy Powszechnej jesteśmy właścicielem kamienicy pod numerem 69 od 1963 r., mamy tu siedzibę. Jesteśmy stowarzyszeniem edukacyjnym, ale mamy też różne cele kulturalne. Od kilku lat zajmujemy się rewitalizacją społeczną ul. Święty Marcin. Naszym celem jest przede wszystkim aktywizacja lokalnej społeczności. Minione lata były bardzo trudne dla Świętego Marcina. Sklepy i mieszkania pustoszały. To, co robimy, to walka o przetrwanie, ale i też progres tej ulicy. Wierzymy, że za rok, dwa będzie pięknie, przyjdą tu ludzie, biznes lokalny. Nasz dziedziniec, nasza kamienica są tego przykładami. Mieszkaniec czy turysta może wejść na nasze podwórko, usiąść na ławce z laptopem, napić się kawy. Choć mamy tu wyposażenie, np. lampy, kwiaty, różne sprzęty, to nigdy nam nic nie zginęło ani nie zostało uszkodzone. W ramach partnerstwa publiczno-prywatnego z miastem udostępniamy też nasze sale dydaktyczne na koncerty, spotkania dla mieszkańców, przedsiębiorców, organizacji społecznych. Jest tu miejsce na spotkania dla wszystkich, od lewa do prawa. Dla wszystkich, którzy czują potrzebę wspierania idei rozkwitu tej ulicy.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej