Zawsze uważałem – wbrew obiegowym opiniom – że najpierw trzeba służbę zdrowia zinformatyzować, a dopiero potem będzie można ją reformować. Stare porzekadło ekonomiczne głosi bowiem, że nie można zarządzać czymś, czego nie da się zmierzyć. A służby zdrowia nie da się zmierzyć metodami „papierowymi”, bo dane są wówczas zbierane tak długo, że dla bieżącego zarządzania są bez wartości. Informatyzacja jest warunkiem skutecznej reformy, bo wymusza porządek i zapewnia transparentność.

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej