„Maria, królowa Szkotów” (Mary Queen of Scots)

reżyseria: Josie Rourke
scenariusz: Beau Willimon
w rolach głównych: Saoirse Ronan, Margot Robbie, Jack Lowden, Joe Alwyn, Adrian Lester

Obserwuj autora na Facebooku i Twitterze. Inne teksty filmowe Radosława Nawrota znajdziecie tutaj, na blogu Rana Vulgaris.

Wiele w tym filmie znakomitych scen, łącznie ze spojrzeniem prowadzonej na szafot Saoirse Ronan, pod wpływem którego aż kuli się odczytujący wyrok sekretarz królowej Elżbiety. Wyrok wydany przez jedną kobietę na drugą, po jedynej w ich życiu rozmowie, która jest absolutną ozdobą tego filmu.

Ta rozmowa jest zwiewna niczym płachty płótna, między którymi jest toczona. A jednocześnie kategoryczna jak sytuacja, w której obie kobiety znalazły się już w chwili objęcia przez nie rządów – panowania Elżbiety I w Anglii i Marii I Stuart w Szkocji. To druga połowa XVI wieku, gdy Maria Stuart wraca do Szkocji z Francji po śmierci swego pierwszego męża, francuskiego króla Franciszka II. Wraca w 1561 roku, by przejąć władzę w szkockim królestwie z rąk swego przyrodniego brata, ale nie tylko. Wraz z nią wracają bowiem pretensje jej rodu do angielskiego tronu, zajmowanego przez Elżbietę.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej