„Łańcuchy Światła” obudziły w poznaniakach dawno niespotykaną energię społeczno-polityczną, która w przypadku mądrego spożytkowania przynieść może konsekwencje idące daleko poza kwestie obrony niezależności sądownictwa. Protesty organizowane przez Franciszka Sterczewskiego i spółkę były bowiem klasycznym przykładem zjawiska znanego jako „Czarny Łabędź”. Koncepcja wymyślona przez libańskiego myśliciela Nassima Nicholasa Taleba mówi, iż naszą rzeczywistość kształtują nagłe i niezaplanowane wydarzenia, o dużej wadze społecznej. Logika „Czarnego Łabędzia” oznacza więc, iż większą wartość ma to, czego nie wiemy, niż to co już poznane. Na obecnym etapie wiemy nadal niewiele i to stanowić powinno główną wartość.

Start dwóch komitetów niepartyjnych to strata czasu i energii

Niejako inicjujący charakter tekstu Lecha Merglera (opublikowaliśmy go w poniedziałek - red.) usprawiedliwia dość nieśmiałą, jak na Lecha, próbę stworzenia „jedności w wielości”. Chciałbym więc nieco mocniej zgłębić kwestię „utworzenia szerokiej, progresywnej koalicji wyborczej, społecznej-obywatelskiej” jak określił ją Mergler. Na starcie zacząć muszę jednak od słów George’a Santayana, który swego czasu rzekł: „kto nie pamięta historii skazany jest na jej ponowne przeżycie”. To krótkie zdanie powinno być mottem wszelkich działań integrujących tzw. ruchy miejskie oraz miejskich „solistów”. Matematyka ostatnich wyborów samorządowych jasno pokazała, że rozbicie tych grup, to ich polityczna marginalizacja i „ukanapowienie”. Start dwóch, lub większej ilości komitetów niepartyjnych o korzeniach stricte miejskich jest więc stratą czasu i energii, którą proces wyborczy pożera tak łapczywie. Jedność to w świetle ostatnich wydarzeń nie tylko obowiązek ruchów miejskich, ale przede wszystkim wielka odpowiedzialność za przyszłość naszego miasta, jakkolwiek patetycznie to brzmi.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej