Poznański sąd wznowił w środę proces w głośnej sprawie śmierci Ewy Tylman. 26-latka zaginęła w listopadzie 2015 r., gdy razem z kolegą Adamem Z. wracała z nocnej imprezy w centrum Poznania. Jej ciało po kilku miesiącach wyłowiono z Warty.

Według prokuratury to właśnie kolega utopił ją w rzece. Tyle że dowody na to są skąpe. Sąd już po trzeciej rozprawie wypuścił oskarżonego z aresztu. Adam Z. nadal jest oskarżony o zabójstwo, ale przebywa na wolności. Krótko po tej decyzji prokuratura przeszła do kontrataku. Przedstawiła dwóch świadków, którym Adam Z. miał przyznać się w areszcie do zabójstwa Ewy Tylman. Jednym z nich był Paweł P., gangster z poznańskiego półświatka.

...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.