– Nie daliśmy się zastraszyć. Może dzisiaj traktowałbym te groźby poważniej. Ale to był początek lat 90., czas zabójstw, podkładania bomb, mafijnych porachunków. Zlecenie zabójstwa mieściło się jakoś w poetyce tamtych czasów, choć dziennikarze nie ginęli masowo – opowiadał w środę dziennikarz Piotr Najsztub.

Najsztub był współautorem głośnego tekstu „Państwo Elektromis”, który ukazał się w „Wyborczej” w 1994 r. Razem z Maciejem Gorzelińskim odsłaniał w nim mechanizmy nadużyć podatkowych i celnych, dzięki którym holding poznańskiego biznesmena Mariusza Świtalskiego zarabiał ogromne pieniądze.

Piotr Najsztub: W poznańskim biznesie wszyscy najbogatsi się znali

Według prokuratury dwa lata wcześniej na trop nielegalnych interesów Świtalskiego oraz innego biznesmena Aleksandra Gawronika wpadł młody reporter „Gazety Poznańskiej” Jarosław Ziętara. Swoich ustaleń nie zdążył opublikować, bo we wrześniu 1992 r. został uprowadzony i zamordowany.

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej