Pamiętacie, co robiliście 6 stycznia1998 roku? Nie doszło wtedy do żadnej katastrofy, zamachu, nie umarł nikt sławny. Przez miasto nie przeszła parada Trzech Króli. Był zwykły, roboczy wtorek. Poznaniacy szli do pracy i do szkoły. Szli! Tego dnia na ulice nie wyjechał żaden tramwaj ani autobus. MPK ogłosiło strajk generalny.

Kanary nie strajkują

6 stycznia 1998 r. ulice korkują się od świtu. Kto może, jedzie samochodem. Autobusy zastępcze kursują rzadko, zatłoczone.

W redakcjach poznańskich mediów dzwonią telefony...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej