48-letnia sędzia Magdalena Grzybek ma wieloletnie doświadczenie w sprawach karnych, a wśród prawników opinię skrupulatnej i wnikliwej. Pokazała to w głośnej sprawie śmierci Ewy Tylman, która nadal toczy się przed sądem. Prokuratura oskarżyła o zabójstwo Adama Z., kolegę zaginionej kobiety, choć dowody na to miała skąpe.

Proces od początku budził duże zainteresowanie opinii publicznej, telewizje informacyjne chciały nawet transmitować go na żywo, na co Grzybek się nie zgodziła. Sędzia już po trzech rozprawach zwątpiła, że zebrane dowody wystarczą do skazania Adama Z. za zabójstwo i wypuściła go na wolność. W sprawach o zabójstwo prawie się to nie zdarza.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Bronił Krystyny Pawłowicz. Teraz jego opinia obciąża żonę prezydenta Poznania

Sędzia Grzybek naraziła się prokuraturze

Ta decyzja była zaskoczeniem dla poznańskiej prokuratury. Krótko potem prokuratura zgłosiła nowego świadka, który miał wesprzeć akt oskarżenia. Ale sędzia Grzybek postanowiła zweryfikować jego wiarygodność. Okazało się, że świadek kłamał, więc Grzybek złożyła do prokuratury zawiadomienie o składaniu fałszywych zeznań.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej