W komisji rewizyjnej poznańskiej rady miasta pracuje siedmioro radnych: cztery radne koalicji PO-lewica i troje radnych z opozycji. We wtorek komisja miała wydać opinię w sprawie wykonania przez prezydenta miasta zeszłorocznego budżetu. Głosami radnych PiS i PRO zaopiniowano go negatywnie.

Zerwana komisja w poniedziałek

Co się stało? Wszystko zaczęło się w poniedziałek. Wtedy komisja miała głosować opinię na temat budżetu. Radni koalicji mówią jednak, że szefowa komisji Klaudia Strzelecka z PiS dostarczyła im swoją negatywną opinię za późno, bo właśnie dopiero w poniedziałek. Poprosiły więc, by głosowanie dotyczące budżetu przełożyć na następne posiedzenie komisji.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Ostatni budżet Jacka Jaśkowiaka przed wyborami. Rekordowe wydatki z kasy Poznania

Przewodnicząca komisji Klaudia Strzelecka widzi to inaczej: - Nie wszyscy radni koalicji na tę komisję przyszli. Przedyskutowaliśmy mój wniosek, ale przed głosowaniem Halina Owsianna i Małgorzata Dudzic-Biskupska wyszły z sali i to spowodowało, że nie było kworum. Nie miały większości, by odrzucić mój wniosek, więc postanowiły zerwać posiedzenie komisji. Musiałam ją przerwać bez głosowania, bo kworum nie było.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej