W czwartek piłkarze Lecha Poznań rozpoczynają przygotowania do nowego sezonu, ale na premierowych zajęciach zabraknie Radosława Majewskiego. 31-letni pomocnik dostał tydzień wolnego na to, żeby znaleźć sobie nowego pracodawcę. Miejsca w zespole Kolejorza nie widzi dla niego nowy trener, Ivan Djurdjević.

Majewski zmarnował szansę w Lechu

Lech jest zdecydowany, by oddać Radosława Majewskiego nawet za darmo. Jeśli ten znajdzie sobie nowy klub i dojdzie z nim do porozumienia w sprawach kontraktowych, to Kolejorz nie będzie robił żadnych przeszkód, by pomocnik zmienił barwy klubowe. Rok przed upływem kontraktu Lech odda go za darmo. W poznańskim zespole raczej i tak nie miałby już żadnych szans na grę. Ivan Djurdjević wskazał go jako jednego z głównych winowajców kiepskiej gry drużyny.

Radosław Majewski nie powinien mieć problemów ze znalezieniem chętnego na jego usługi, wstępne zainteresowanie wyraziła podobno Pogoń Szczecin, która szuka zastępcy Radosława Murawskiego.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej