Na początku czerwca pisaliśmy o umorzeniu sprawy biznesmena, który kilka lat temu próbował podstępem pozbyć się starszej pani z kamienicy w centrum Poznania. Pani Stefania miała wtedy 93 lata. Dostała od biznesmena pismo, że musi się wyprowadzić, bo wydano nakaz rozbiórki kamienicy. To było kłamstwo, bo taki nakaz nigdy nie został wydany.

Prokurator Mieszko Kaczor nie dopatrzył się w tym jednak próby oszustwa i niedawno umorzył śledztwo.

Nie dyskwalifikuje, ale...

Kaczor jest prokuratorem od trzech lat, a wcześniej pracował jako radca prawny w poznańskim NeoBanku. Dlaczego zwracamy na to uwagę? NeoBank stworzył sieć spółek, które kupowały kamienice, a potem zlecały „opróżnianie” mieszkań. Zajmowali się tym „czyściciele” kamienic. Nękali lokatorów, by zmusić ich do wyprowadzki. Podobne metody wobec 93-letniej pani Stefanii stosował także właściciel jej kamienicy, teraz rozgrzeszony przez Kaczora.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej