PIOTR BOJARSKI: Ile jest tych zdjęć i jak na nie trafiłeś?

PIOTR GRZELCZAK, historyk Oddziałowego Biura Badań Historycznych IPN w Poznaniu: Kolekcja liczy około dwudziestu zdjęć mocno związanych tytułem serii z Poznaniem. Została ona opisana jako „Poznan riot anniversary” (Rocznica poznańskiego buntu) i natrafiłem na nią przypadkiem, gdy dowiedziałem się, że „Time” przejął ogromne archiwum po tygodniku „Life”, owym wielkim popkulturowym symbolu lat 40., 50. i 60. ubiegłego wieku. Archiwum fotograficzne „Life’a” to co najmniej 10 milionów zdjęć z całego świata. Do pisma wchodziły oczywiście pojedyncze ujęcia, choć ich autorzy robili całe rolki często unikatowych fotografii. Wiedziałem z dokumentów SB, że w pierwszą rocznicę Czerwca 1956 w Poznaniu była korespondentka „Life’a” Lisa Larsen. Esbecy śledzili wtedy wszystkich zachodnich dziennikarzy przyjeżdżających do Polski. Więc kiedy doszły do mnie słuchy, że „Time” zaczął wraz z Googlem digitalizować i udostępniać w sieci zdjęcia z archiwum magazynu „Life”, wpisałem nazwisko fotografki w wyszukiwarkę i na ekranie wysypały się kolorowe zdjęcia z Poznania z 1957 roku. Dla nas jest to niesamowite źródło do historii miasta i Poznańskiego Czerwca 1956.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej