Poznańska prokuratura oskarżyła Piotra B. o utrudnianie życia mieszkańcom, nielegalne prace remontowe i sabotowanie kontroli nadzoru budowlanego. - Wszystko, co napisano w akcie oskarżenia, się zgadza. Przyznaję się do winy. Mogę tylko ubolewać, że tak się stało - mówił w poniedziałek oskarżony przed poznańskim sądem.

W połowie ubiegłego roku Piotr B. kupił kamienicę przy ul. Małeckiego 25. Zajęte były w tym czasie trzy z dziewięciu mieszkań. Nowy właściciel podniósł lokatorom czynsz, ale nikomu nie wypowiedział umowy najmu. W kamienicy pojawili się natomiast robotnicy budowlani. I zaczęły się kłopoty.

Zapewniał, że celem było nękanie lokatorów

77-letnia Wanda usłyszała o poranku hałas. Wyjrzała na korytarz, zobaczyła robotnika, który rozbija ścianę między klatką schodową i jej łazienką. Po chwili była w niej wielka dziura. - To było celowe, prosiłam, by tego nie robili - mówiła nam przed rokiem.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej