Kamienicę przy ul. 28 Czerwca 1956 r., numer 166, kupiła jesienią ubiegłego roku założona w Poznaniu spółka DS Real Estate. Mieszkańcy powinni płacić czynsz nowemu właścicielowi. Pojawił się jednak problem. Jak opowiadają nam lokatorzy, pełnomocnik spółki Arkadiusz Sieradzki nie chciał od nich pieniędzy. Przekazał, że mają nie płacić czynszu.

Lokatorzy prosili o numer konta, ale go nie dostali

Po kilku tygodniach nowy właściciel zaczął za to wypowiadać umowy najmu. Lokatorzy dowiedzieli się też, że kamienica wymaga kapitalnego remontu, więc nie mogą w niej zostać. Mieszkańcy zaczęli jednak kwestionować wypowiedzenia umów najmu. Część z nich dostała przydział na mieszkania kilkadziesiąt lat temu. W ich wypadku okres wypowiedzenia to trzy lata, a nie trzy miesiące, jak twierdziła spółka.

- Konsultowaliśmy się z prawnikami. Wypowiedzenia były nieważne - mówią lokatorzy.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej