W kwietniu tego roku do poznańskiej policji zgłosiła się kobieta, która chciała kupić klocki Lego na stronie internetowej mojeklocki.com. Trafić na tę stronę nie było trudno – oferty klocków wyświetlały się wysoko w internetowych wyszukiwarkach.

– Ceny zabawek były tam znacznie niższe niż w innych sklepach internetowych, ale sama strona sklepu była wykonana profesjonalnie – mówi nam jeden z policjantów zajmujących się tą sprawą.

Strona łudząco podobna

Policjant opowiedział nam, jak w szczegółach wyglądało oszustwo. – Gdy klient wybrał klocki, pojawiał się problem: nie można było dokonać zapłaty. Pokrzywdzona, która zgłosiła się do nas, wysłała do sklepu mail z prośbą o numer konta. Nie dostała go. Zamiast tego na jej telefon komórkowy przyszła wiadomość z linkiem do strony, na której można było dokonać płatności. Kobieta ją otworzyła – relacjonuje policjant.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej