Dwa tygodnie temu pisaliśmy w "Wyborczej" o tym, że Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Komunikacji ma wątpliwości związane z parametrami planowanej trasy na Naramowice. Jego przedstawiciele alarmowali, że tramwaje pojadą wolniej niż średnia w Poznaniu. Bo mają pokonać ponad 3 km trasy w 12 minut, a to - zdaniem ekspertów - kiepski wynik. 

Prędkość poznańskiego tramwaju na Naramowice ma być ograniczona na niektórych odcinkach do 40 km na godz. Skąd takie ograniczenie? Urzędnicy tłumaczyli to m.in. koniecznością walki z hałasem i dbania o komfort mieszkańców okolicznych terenów.

Tramwaj na Naramowice. Ograniczenia prędkości na dwóch odcinkach trasy

W środę urząd miasta zorganizował konferencję prasową w tej sprawie. Wiceprezydent Maciej Wudarski mówił, że ograniczenie prędkości do 40 km na godz. będzie obowiązywało na dwóch odcinkach - pomiędzy pętlą Wilczak a początkiem wiaduktu nad Lechicką oraz od ul. Nowej Stoińskiego do Błażeja.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej