– Dworzec Główny w Poznaniu to cały czas drugi pod względem ruchu pasażerskiego dworzec w Polsce. Rocznie obsługuje ponad 19 mln pasażerów. Warszawa Śródmieście wyprzedza go tylko o 100 tys. osób. A Poznań cały czas jest w skandalicznym stanie, jeśli chodzi o poziom usług – mówił Paweł Sowa ze stowarzyszenia Inwestycje dla Poznania. W spotkaniu przypominającym o fatalnej sytuacji na dworcu brali także udział członkowie Prawa do Miasta, Ulepsz Poznań i Społecznej Koalicji Prawo do Miasta.

Inwestycje dla Poznania lepszego dworca domagają się od 2011 r. – To historia, która zaczyna się od fatalnej nawierzchni na peronach 1, 2 i 3, beznadziejnego wyposażenia, jeśli chodzi o infrastrukturę, meble, ławki, kosze na śmieci. Brak rozwiązań kompleksowych łączących komunikację na dworcu. Niespełnione obietnice poszerzenia tunelu i integracji dworca kolejowego z dworcem autobusowym. Jest szereg problemów, a liczba pasażerów rośnie – wylicza Sowa.

Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej