Katarzyna jest ofiarą przemocy domowej ze strony byłego partnera. Ma trzyletnią córkę, mieszkała w ośrodku interwencji kryzysowej w Chybach pod Poznaniem. Kilka miesięcy temu wynajęła małe mieszkanie na jednym z osiedli w Luboniu pod Poznaniem. Zapewnia, że regularnie płaciła czynsz, choć nie może tego udowodnić, bo pieniądze przekazywała właścicielce mieszkania do ręki.

Umowa najmu nie została wypowiedziana

- Tego zażądała właścicielka. Mogło chodzić o sprawy podatkowe, ale trudno to przesądzać. Pani Kasi pomaga jednak finansowo ośrodek pomocy rodzinie. Jego pracownicy wiedzą, że płaciła za mieszkanie - mówi nam Renata Bernas z Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów.

I dodaje: - Pani Kasia niedawno zgłosiła się do nas z prośbą o poradę, bo właścicielka zażądała wydania kluczy i opuszczenia mieszkania. Zapytałam o umowę najmu. Okazało się, że jest ważna do końca stycznia przyszłego roku. Nie została wypowiedziana i nadal obowiązuje obie strony.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej