– Projekt budowy nowego szpitala centralnego wzbudza duże obawy, emocje, mamy do czynienia z trudnymi rozmowami. My te negocjacje chcemy ułatwić – mówił w poniedziałek na konferencji prasowej wiceprezydent Maciej Wudarski. I przyznał: – Miasto musi ważyć interesy mieszkańców Starego Grunwaldu z interesem aglomeracji poznańskiej. Uczelnia ma nie tylko prawo zbudować na Grunwaldzie nowy szpital, ale i społeczny obowiązek.

Będzie korekta planu

Wudarski (w samorządowych wyborach będzie startować z komitetu Prawo do Miasto) zapewniał wczoraj, że nie ma żadnych wątpliwości, że lokalizacja szpitala w tym miejscu jest właściwa: – Nie możemy budować szpitala dla mieszkańców Grunwaldu, Jeżyc i Łazarza na peryferiach miasta. Chcemy natomiast zrobić wszystko, co możliwe, by zminimalizować wpływ inwestycji na komfort życia mieszkańców osiedla.

Co miasto chce zrobić, by zminimalizować ten wpływ?

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej