- Kościół nie jest nietykalny, świętość została ruszona. To przede wszystkim sukces Kasi, która mimo dramatycznych przeżyć odważyła się wystąpić przeciwko tak potężnej instytucji. Wielki szacunek dla niej, bo nie wszystkie osoby by to zniosły - mówi "Wyborczej" Marek Lisiński, prezes fundacji "Nie lękajcie się", skupiającej ofiary księży pedofilów. I dodaje: - Dla nas sprawa była od początku oczywista: Kościół musi ponosić odpowiedzialność za działania księży. 

We wtorek Sąd Apelacyjny w Poznaniu wydał wyrok w sprawie zadośćuczynienia dla 24-letniej Katarzyny, gwałconej w dzieciństwie przez księdza Romana B. z Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej. W styczniu tego roku sąd przyznał jej milion złotych zadośćuczynienia i 800 zł miesięcznie dożywotniej renty. Wyrok był rewolucyjny, bo płacić ma nie sprawca, lecz jego zgromadzenie. 

Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej