Na pl. Wolności ustawiono stół pełen jabłek – rumianych i zgniłych, w kolorze brunatnym. Obok stołu kubeł na śmieci z napisem: „Wyrzuć brunatne”.

– Zapraszam! Chrupiemy zdrowe idee i wyrzucamy idee, które są zgniłe i zepsute – zapraszał zebranych na placu Kuba Kapral z teatru Circus Ferus. Wokół stołu zrobiło się tłoczno, zgniłe jabłka lądowały w koszu.

– Brunatne bardzo niekorzystnie wpływa na zdrowie i powoduje między innymi: nietrzymanie śliny – szczególnie dotkliwe w środkach lokomocji i w miejscach publicznych – tłumaczył Kuba Kapral. – Niepowstrzymane wydzielanie jadu – tak zwany „nadjadyzm Tourrete’a” – charakteryzujący się przymusem obrażania, lżenia innych, często połączone z bolesną nerwicą nóg, objawiającą się tratowaniem i kopaniem słabszych (w nomenklaturze prokuratorskiej „okazywanie niezadowolenia”) – opisywał. – Ponadto: „niezgrabizm pospolity” kończący się tłuczeniem szyb - na przykład w synagogach. Oraz „ambonozę nienawistną”, chorobę z rodziny kuriozalnych – dodawał.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej