W naszych rankingach bywał już kilkukrotnie zaraz za podium – czwarty. Zdarzały się też miejsca szóste i siódme. Najlepsze – trzecie – zdobył w 2015 r. Zawsze wyróżniano go za smaczne, chrupiące ciasto i orzechowe nadzienie, punkty tracił na wyglądzie – powiedzmy sobie szczerze – dalej niepowalającym. W tym roku jednak miał „to coś”, co pozwoliło uzbierać przewagę nad słodkimi konkurentami.

Zanim jednak – najpierw w wąskim redakcyjnym gronie – dowiedzieliśmy się, który jest tym jedynym, przeprowadziliśmy nasz doroczny test rogali.

Do rankingu wytypowaliśmy wypieki z 15 cukierni. Część z nich to nasi rankingowi weterani, w tym roku po kilku latach przerwy do rankingu wrócił np. rogal z cukierni Łyskawa. Mieliśmy też debiutanta – rogala z pracowni Hajduczek na ul. Grochowskiej, którego podpowiedzieli nam nasi czytelnicy na Facebooku.

Jak przygotowaliśmy ranking rogali świętomarcińskich 2018?

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej