Waldemar Witkowski, prezes poznańskiej spółdzielni mieszkaniowej im. Cegielskiego, prywatnie milioner, w ubiegłym roku opublikował na swoim profilu na Facebooku zdjęcia z obchodów 25-lecia Unii Pracy. Witkowski jest przewodniczącym tej kanapowej partii. Pod jednym ze zdjęć napisał: "Dla nas człowiek jest najważniejszy".

Dyskusja z Facebooka przeniosła się do sądu

Jeden z pierwszych komentarzy zamieściła Anastazja Wieczorek-Molga, szefowa Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów, była nauczycielka, ofiara "czyścicieli" kamienic. "Szkoda, że tak Pan nie mówił, gdy wyrzucał z mieszkania człowieka przykutego do łóżka. Wtedy najważniejsze było mieszkanie" - napisała. Witkowski oburzył się: "Ohydne kłamstwo".

Dyskusja z Facebooka przeniosła się do poznańskiego sądu. Waldemar Witkowski pozwał działaczkę lokatorską, twierdząc, że naruszyła jego dobre imię oraz naraziła go na utratę zaufania i wiarygodności. Zażądał przeprosin i 10 tys. zł na bezdomne sieroty.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej