Już dawno żaden nowy budynek w Poznaniu nie wzbudzał takich kontrowersji. Gdy tylko firma Atal zaprezentowała wizualizacje 17-piętrowego Warta Towers przy rondzie Starołęka, w internecie zawrzało. Wśród internautów budynek ma swoich przeciwników i zwolenników. Ale specjaliści od architektury byli raczej sceptycznie nastawieni do tej inwestycji.

Za ciężkie wieże Warta Towers

Prezes Inwestycji dla Poznania Arkadiusz Borkowski: – Takie inwestycje są potrzebne. Szczególnie jeśli mówimy o zatrzymywaniu ludzi w mieście. Wątpliwości budzą jej gabaryty. Patrząc na wizualizacje, mam odczucie, że ten budynek zdominuje okolicę i nawet obecnie wystający tam „Pelikan” będzie przy niej mały.

Krytyk architektury Jakub Głaz: – Budynek wygląda, jakby pocięli Superjednostkę i bezładnie zestawili ją od nowa. Nie pojmuję tej bryły: ślepych ścian i wąskich przerw między częściami. Nie skala jest tu problemem, ale chciałoby się lepszej jakości architektury.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej