– Proszę o pomoc w znalezieniu sprawców napadu na mojego przyjaciela, jednego z najwspanialszych ludzi, jakich udało mi się poznać – apeluje Wojtek Bogacz, znajomy Marka.

Marek jako dziecko przeżył wypadek samochodowy: ma ogromne problemy ze wzrokiem, porusza się na wózku. Mimo to ukończył UAM. Pracuje jako nauczyciel, prowadzi też warsztaty dla seniorów. Współpracuje z „Gazetą Wyborczą”, pisze też do niemieckich gazet teksty o sytuacji niepełnosprawnych w Polsce. 

Złodzieje skradli mu dwa laptopy z oprogramowaniem dla niedowidzących (jeden z nich to model HP 250 G1 lub G2). Laptopy są warte ok. 3,5 tys. zł, koszt oprogramowania mówiącego z syntezatorem mowy i powiększającego tekst to kolejne 4 tys. zł. – To oprogramowanie to moje okno na świat – mówi Marek.

Marek opisuje napad:  „Cicho bądź, bo będzie bolało”

Marek Suwezda został napadnięty w socjalnym mieszkaniu, które wynajmuje od miasta przy ulicy Nadolnik w Poznaniu około północy w nocy z 17 na 18 listopada. 

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.