Przemysław Poznański: Jaki jest największy mit związany z powstaniem wielkopolskim?

Piotr Bojarski: Chyba ten, że wygraliśmy je sami. My, Wielkopolanie. Owszem, Poznań i większość wielkopolskich miast wyzwoliły się same, ambicją, brawurą i pomysłowością rdzennych mieszkańców, ale jednak pomoc – czy jak kto woli, wsparcie Warszawy – była. To Piłsudski przesłał nam oficerów, którzy stworzyli sztab mjr. Taczaka, pierwszego wodza powstania. I to on wskazał potem na gen.

Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej