Przed miesiącem Krajowa Rada Sądownictwa rekomendowała prezydentowi Andrzejowi Dudzie 17 kandydatów na nowych sędziów poznańskiego sądu okręgowego. Zignorowała przy tym opinię środowiska sędziowskiego. Wśród wybranych kandydatów znaleźli się m.in. powołana przez Zbigniewa Ziobrę prezes sądu rejonowego na poznańskim Starym Mieście, jej koleżanka z pokoju, małżeństwo sędziów czy znajomy adwokat.

Stanowczy sprzeciw i oburzenie

W ubiegłym tygodniu do decyzji KRS odniosło się w specjalnej uchwale zgromadzenie przedstawicieli sędziów okręgu Sądu Okręgowego w Poznaniu. Wyraża w niej „stanowczy sprzeciw i oburzenie wobec procedury opiniowania przez organ określany jako KRS kandydatów na sędziów”.

Uchwała w kilku miejscach mówi o „organie określanym jako KRS”, bo sędziowie uważają, że skład obecnej Krajowej Rady Sądownictwa został wybrany przez polityków PiS i Kukiz’15 z naruszeniem przepisów konstytucji. Przerwano bowiem zapisaną w konstytucji kadencję poprzedniej rady.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej