„Akty zgonu politycznego” działacze ksenofobicznej Młodzieży Wszechpolskiej wystawili półtora roku temu prezydentom 11 polskich miast, którzy podpisali deklarację o przyjęciu uchodźców.

„My, przedstawiciele największych polskich miast, rozumiemy znaczenie migracji w rozwoju naszych metropolii. Przez wieki Polska była krajem wieloetnicznym i wielokulturowym, przyjmującym nowych przybyszów, gościnnym dla ludzi innych narodowości, ras czy religii” – stwierdzili prezydenci.

Paweł Adamowicz powiadomił prokuraturę

W „aktach zgonu”, opatrzonych państwowym godłem, wszechpolacy umieścili nazwiska i zdjęcia samorządowców. A w rubryce „przyczyna zgonu” wpisali: „liberalizm, multikulturalizm, głupota”.

Prokuratura we Wrocławiu już po dwóch miesiącach umorzyła śledztwo w tej sprawie, uznając „akty zgonu” za „wyraz politycznych poglądów autorów”. Ale zawiadomienie do prokuratury złożył też prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, który w poniedziałek zmarł w szpitalu w wyniku obrażeń po ataku nożownika. Gdańska prokuratura prowadziła śledztwo przez półtora roku i umorzyła je dwa tygodnie temu.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej