W drugim tygodniu stycznia wielkopolskie kuratorium oświaty przeprowadziło kontrolę w liceum św. Marii Magdaleny w Poznaniu. Powodem był protest nauczycieli, który w tej szkole przyjął inną formę niż w pozostałych placówkach. Tuż po proteście minister edukacji Anna Zalewska twierdziła, że w szkole prawdopodobnie zostało złamane prawo. 

Egzaminy były zaplanowane 

Nauczyciele z Marynki, walcząc o podwyżki, nie przeprowadzili próbnych matur. Uczniowie siedzieli już w sali i po przećwiczeniu procedur egzaminacyjnych zostali poinformowani, że próbne matury w zaplanowanej formie nie odbędą się. Uczniowie otrzymali arkusze do domów.

Egzaminy, które miały zostać przeprowadzone w "Marynce", w rzeczywistości nie są prawdziwymi próbnymi maturami – nie organizuje ich kuratorium oświaty, lecz dyrektorzy na własną rękę. Nie muszą tego robić. Były jednak zaplanowane w kalendarzu roku szkolnego.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej