Adwokat Agata Celmer, pełnomocniczka Jacka Jaśkowiaka, przypomina w zażaleniu, że mafia sycylijska wysyłała swoim przeciwnikom nekrologi, zaś wystawienie „aktów zgonu” prezydentom miast można odczytać jako zapowiedź policzenia się.

Śledztwo w sprawie akcji Młodzieży Wszechpolskiej prokuratura umorzyła dwa tygodnie przed zabójstwem prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Uznała, że publikacja „aktów zgonu” nie była groźbą wobec samorządowców ani nawoływaniem do nienawiści. Mogłaby być zniesławieniem, ale nie ma interesu społecznego w ściganiu sprawców z urzędu, a samorządowcy mogą sami wystąpić z aktem oskarżenia.

„Akty zgonu” dla prezydentów 11 miast

Wszechpolacy wystawili „akty zgonu” w połowie 2017 r. prezydentom miast, którzy podpisali deklarację o gotowości do przyjęcia uchodźców. Oprócz Adamowicza swoje podpisy złożyli pod nią m.in. Jacek Jaśkowiak z Poznania, Tadeusz Truskolaski z Białegostoku, Jacek Majchrowski z Krakowa, Hanna Zdanowska z Łodzi, Tadeusz Ferenc z Rzeszowa. W opatrzonym państwowym godłem „akcie zgonu” wszechpolacy jako „przyczynę zgonu” wpisali: „liberalizm, multikulturalizm, głupota”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej