71-letni dziś Tadeusz Dziuba to dobry znajomy prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego jeszcze z czasów Porozumienia Centrum. Poznańskimi strukturami partii rządził od 2011 r. Wcześniej, w latach 2005–2007, był wojewodą wielkopolskim. Potem dwukrotnie, bez powodzenia, walczył w wyborach na prezydenta Poznania, nie zdobył też mandatu europosła. W 2011 i 2015 r. wszedł jednak do sejmu.

PiS przegrał wybory samorządowe w Poznaniu

Dotychczas Dziuba potrafił bronić swojej pozycji w partii, choć miał we własnych szeregach krytyków. Jednym z nich był poseł Bartłomiej Wróblewski. Niedawno w jednym z wywiadów powiedział: „Źle się stało, że odpuściliśmy wybory samorządowe w Poznaniu. Liberalny obóz i Jacek Jaśkowiak wyszli z nich wyraźnie wzmocnieni”.

Wróblewski był pierwszym tak ważnym politykiem lokalnego PiS, który publicznie przyznał, że partia poniosła w wyborach samorządowych w Poznaniu porażkę. Wróblewski chciał być kandydatem PiS na prezydenta Poznania, ale Tadeusz Dziuba przeforsował wtedy kandydaturę socjologa Tadeusza Zyska. Wybory wygrał jednak w pierwszej turze dotychczasowy prezydent Jacek Jaśkowiak. Zysk dostał tylko 21,3 proc. głosów. Skurczyła się też reprezentacja PiS w radzie miasta.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej