Internauta ukrywający się pod pseudonimem Jacek Jaśko półtora roku temu zaczął komentować artykuły publikowane na lokalnym portalu ePoznan.pl. Starał się sprawić wrażenie, że jest prezydentem Poznania. „Pozdrawiam moich wyborców” – tak kończył większość wpisów, a do swojego profilu dołączył zdjęcie urzędującego prezydenta Jacka Jaśkowiaka.

Jacek Jaśkowiak o wpisach dowiedział się od znajomych

Już przed rokiem pisaliśmy o obrazie Jaśkowiaka, jaki wyłania się z treści tych wpisów. Wynika z niego, że jest nie tylko przeciwnikiem PiS i miłośnikiem rowerów, ale także seksistą. We wpisach były nawiązania do życia osobistego, separacji z żoną, rzekomych zdrad. Jaśkowiak mówił nam wtedy, że o wpisach dowiedział się od znajomych. Pytali go, czy to on jest ich autorem. Był zaskoczony i zawiadomił prokuraturę. Śledztwo jednak umorzono.

Kilka tygodni temu w portalu ePoznan.pl znów zaczęły pojawiać się komentarze rzekomego prezydenta. Są napisane w taki sposób, że część odbiorców może nie zauważyć mistyfikacji.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej