Termin nie jest przypadkowy, bo we wrześniu 2021 roku przypada setna rocznica utworzenia Związku Oficerów Rezerwy Rzeczpospolitej Polskiej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego. To właśnie rezerwiści są pomysłodawcami postawienia pomnika. – Szukaliśmy godnego miejsca i razem z władzami miasta ustaliliśmy, że takim jest skrzyżowanie ul. Libelta i al. Niepodległości. Musimy tylko na własny koszt zburzyć znajdujący się tam słup ogłoszeniowy i później dbać o pomnik i teren wokół niego – mówi płk Tomaszkiewicz.

Piłsudski ma kosztować 2 miliony złotych 

Do czerwca tego roku ma powstać konkretny projekt pomnika. Póki co wiadomo tyle, że ma przedstawiać marszałka w pozycji stojącej, a swoją wielkością nawiązywać do pomnika Piłsudskiego stojącego w Warszawie. – Urząd miasta ma wyłonić wykonawcę tego przedsięwzięcia, a nasz związek będzie uczestniczyć w wyborze ostatecznego projektu. Nasz pomnik na pewno nie będzie gorszy niż ten stojący przed Belwederem – zapewnia płk Tomaszkiewicz.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej