Pozew w imieniu TVP złożyła w poznańskim sądzie okręgowym warszawska kancelaria Dyrda Szymański Kondratowicz. Nie spodobały jej się wypowiedzi prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka opublikowane na łamach "Wyborczej" i na antenie poznańskiej telewizji WTK.

- To Kaczyński zdecydował, że szefem publicznej telewizji będzie Jacek Kurski, a ten z kolei decyduje o tym, że telewizja pełna jest propagandystów i nienawistnych materiałów - mówił nam Jaśkowiak dzień po ataku nożownika na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

I dodawał: - Adamowicza zaatakował oczywiście kryminalista o jakichś psychopatycznych cechach, ale ja tu widzę związek z przyzwoleniem na mowę nienawiści i wykorzystaniem emocji politycznych.

TVP chce, by sąd zamknął usta Jaśkowiakowi 

Jaśkowiak mówił też, że "propagandyści telewizji publicznej z Gdańska byli jeszcze bardziej perfidni" niż dziennikarka poznańskiej TVP Anna Molska i jej przełożony Roman Wawrzyniak.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej