We wtorek poznański sąd ogłosił wyrok w sprawie wydarzeń sprzed prawie siedmiu lat. 1 czerwca 2012 r. do Term Maltańskich w Poznaniu przyjechała ze Śremu ponad setka uczniów z opiekunami. Wyjazd z okazji Dnia Dziecka zorganizowała jedna ze szkół podstawowych.

Dzieci bawiły się w basenie z tzw. sztuczną falą, który w najgłębszym miejscu ma 1,7 m. W pewnym momencie zauważono dryfujące w basenie ciało. Ratownik skoczył do wody i wyciągnął 10-letniego Patryka. Chłopca, który pod wodą spędził kilka minut, reanimowano. Po tygodniu zmarł w szpitalu. Przyczyną śmierci było nieodwracalne uszkodzenie mózgu spowodowane niedotlenieniem.

Nie miał prawa wejść do tego basenu

Przed sądem stanęło trzech ratowników z Term Maltańskich. - Sąd nie miał żadnych wątpliwości co do ich winy. Nie wykonywali prawidłowo swoich obowiązków. Odpowiadają za nieumyślne spowodowanie śmierci - mówiła sędzia Tamara Grzelak.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej