- Z taką sprawą nigdy się nie spotkaliśmy. Jest szokująca - mówili nam przed rokiem śledczy. W środę w poznańskim sądzie okazało się, że to nie były słowa na wyrost.

Na ławie oskarżonych zasiedli 50-letnia pakowaczka Małgorzata G. i jej 27-letni syn Tomasz G., przed aresztowaniem zatrudniony jako ochroniarz. Matkę oskarżono o usiłowanie zabójstwa 10-letniej córki Olgi, a jej syna - o usiłowanie zabójstwa siostry. Prokuratura i obrońcy chcieli utajnienia rozprawy, ale sędzia Joanna Rucińska się na to nie zgodziła.

Płaciła haracz sąsiadce

Dramatyczne wydarzenia rozegrały się pod koniec stycznia ubiegłego roku w Rawiczu. W tle był konflikt sąsiedzki. Małgorzatę G. twierdzi, że była szantażowana przez Katarzynę Ch., która mieszkały na parterze w tej samej kamienicy.

- Policja zamknęła jej syna, chyba za rozbój. Wtedy Katarzyna Ch. stwierdziła, że to Michał, jeden z moich dwóch synów, "sprzedał" jej syna na policji. Od tej pory groziła, że odbierze mi 10-letnią córkę Olgę, że wywiozą ją do burdelu. Twierdziła, że ma jej pornograficzne zdjęcia. Kazała mi płacić pieniądze, brałam w banku kredyty - taką wersję, już po zatrzymaniu, przedstawiła śledczym Małgorzata G.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej