Mężczyzna, który jest mieszkańcem Leszna najpierw podpalił swoje łóżko – pościel i materac. Ogień szybko się rozprzestrzenił na cały pokój: zajął sąsiednie łóżko, podłogę, okno, wiszący pod sufitem telewizor, a także część instalacji rozprowadzającej medycznego tlenu. 

Po podpaleniu sali wybiegł na korytarz i zamknął się w brudowniku, gdzie próbował z kolei podpalić przechowywaną tu pościel. 

Lekarze musieli ewakuować ponad 20 chorych. Niektórych w ciężkim stanie, świeżo po operacjach. 

Już kilka minut po przyjęciu zaczął się awanturować

Mężczyzna z urazem głowy trafił do leszczyńskiego szpitala tego samego dnia - przywiozło go tu pogotowie ratunkowe. W chwili przyjęcia na oddział ratunkowy 52-latek miał około trzy promile alkoholu we krwi. Chirurdzy nie byli w stanie ocenić, czy urazy twarzy i czaszki, których doznał, spowodowały u niego powikłania neurologiczne, więc zatrzymali go na obserwacji na oddziale chirurgii. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej