Informację o wyłowieniu z Warty ciała podała w niedzielę wieczorem Iwona Liszczyńska z biura prasowego wielkopolskiej policji. Liszczyńska odmówiła jednak odpowiedzi na pytanie, czy było to ciało zaginionego w połowie stycznia Michała Rosiaka. - Ok. godz. 13 ciało w rzece zobaczyła postronna osoba, powiadomiła służby. W tej chwili śledczy prowadzą czynności zmierzające do identyfikacji tożsamości mężczyzny - powiedziała nam Liszczyńska.

Policjantka dodała, że gospodarzem sprawy jest prokuratura. Michał Smętkowski, rzecznik prokuratury, w niedzielę wieczorem nie odbierał od nas telefonu.

Z informacji "Wyborczej" wynika, że z rzeki wyłowiono ciało młodego mężczyzny, a ostateczna identyfikacja ma nastąpić w poniedziałek.

W niedzielę wieczorem informację, że z Warty wyłowiono ciało Michała Rosiaka, podał na Facebooku Bartosz Weremczuk, prywatny detektyw wynajęty przez rodzinę zaginionego. - Nie będziemy się do tego odnosić - powiedziała nam Iwona Liszczyńska z policji.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej