Michał Rosiak, 19-letni student Politechniki Poznańskiej, pochodził z Turkowic, niewielkiej miejscowości pod Turkiem. W czwartek 17 stycznia bawił się ze znajomymi w centrum Poznania. Pili alkohol. Byli też w klubie nocnym ze striptizem. Michał wyszedł z niego sam, potem był na przystanku autobusowym przy ul. Szelągowskiej.

Ciało Michała Rosiaka wyłowiono w Obornikach

W poszukiwania Michała Rosiaka byli zaangażowani najbardziej doświadczeni poznańscy policjanci. Prokuratura wszczęła śledztwo.

W niedzielę po południu z Warty w Obornikach wyłowiono ciało młodego mężczyzny. Zobaczyła je w wodzie postronna osoba, która powiadomiła służby. Przy zwłokach znaleziono portfel z dokumentami Michała Rosiaka i drobnymi pieniędzmi. Policja nie chciała jednak potwierdzić, że to ciało zaginionego studenta, czekała na oficjalną identyfikację. W poniedziałek rano w poznańskim Zakładzie Medycyny Sądowej rodzina Michała Rosiaka rozpoznała zaginionego.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej