W ubiegłym miesiącu Przemysław Radzik, rzecznik dyscyplinarny powołany przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę, postawił sędziemu Sławomirowi Jęksie dwa zarzuty dyscyplinarne. Dotyczą naruszenia zasady apolityczności sędziów, uchybienia godności sędziego i podważenia zaufania do jego niezawisłości i bezstronności.

Policja chciała ukarania Joanny Jaśkowiak

Rzecznik dyscyplinarny uważa, że poznański sędzia wygłosił manifest polityczny, najpierw w ustnym, a potem w pisemnym uzasadnieniu wyroku w sprawie Joanny Jaśkowiak, notariuszki i żony prezydenta Poznania. Policja domagała się jej ukarania za użycie na demonstracji nieprzyzwoitego słowa. Bo Jaśkowiak rządy PiS podsumowała słowami, że jest "wkurwiona".

Sędzia Jęksa uniewinnił żonę prezydenta i mocno skrytykował łamanie przez PiS praworządności w Polsce. Uznał, że w tej sytuacji czyn Joanny Jaśkowiak nie był szkodliwy społecznie, a jej słowa "być może były potrzebne".

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej